piątek, 1 sierpnia 2014

Ogłaszam Candy!!

Kochani!
Z racji tego, że za niecałe 3 tygodnie (dokładnie 18 sierpnia) stuknie mojemu blogowi roczek chciałabym Was zaprosić na świętowanie pierwszych urodzinek. Wśród wszystkich osób, które zgłoszą chęć udziału w zabawie i spełnią poniższe zasady rozlosuję nagrodę. Nagroda jeszcze nieukończona ale zdradzę, że ten oto motyw muffinki napewno będzie wykorzystany:). Do tego oczywiście dorzucę jakieś przydasie i słodkości :)


ZASADY:
1. Proszę o komentarz pod tym postem, wyrażający chęć udziału w zabawie
2. Umieszczenie podlinkowanego bannerka na swoim blogu na pasku bocznym lub w osobnym poście
3. Dodanie do grona obserwowanych blogów - mile widziane ale niekonieczne :)
4. Zabawa trwa od 1.08 do 18.09.2014. Losowanie nagrody 19.09
5. Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski

Termin, zrobiłam bardzo długi, bo pod koniec sierpnia wyjeżdżam i wracam w połowie września, więc mam nadzieję, że każdy chętny zdąży się zapisać.
Serdecznie zapraszam !!!

piątek, 11 lipca 2014

Alliums i polowanie w Empiku :D

W naturze kwiaty czosnku, czyli Alliums mnie jakoś nie zachwycają, natomiast w hafcie jestem nimi totalnie zauroczona. Dlatego, kiedy tylko zobaczyłam obrazek w Twocs'ie nr 218 od razu wiedziałam, że go wyszyję. Trochę czasu zajęło mi skompletowanie wszystkich mulinek ale w końcu wystartowałam. To stan po czterech dniach dłubaninki:

Czosnków jeszcze nie widać, zaczęłam od łatwiejszej strony czyli od tła. W hafcie będzie wykorzystana mulina metalizowana, co trochę utrudnia pracę ale za to jaki efekt... Skrzydła motyla tak pięknie się mienią, zupełnie jakby przed chwilą spadł na nie deszcz i kropelki deszczu odbijały się w słońcu. Oczywiście zdjęcie nie oddaje w pełni tego efektu.

A na koniec pokazuję, zestawy papierów jakie upolowałam w Empiku. Zaczynając od prawej: Bożonarodzeniowy Heyda za 7,50zł (przeceniony z 24,99zł!!!), Gorjuss za 10zł (przecena z 19,99zł) i Papermania za 12,50zł (przecena z 24,99zł). Był jeszcze przeceniony filc w zestawach po 4 sztuki za 5,60zł, czyli w sumie wychodziło 1,40zł za arkusz. To niezła cena, u mnie w pasmanterii jeden arkusz kosztuje 3zł. Niestety nie kupiłam, bo nie mogłam się zdecydować, który zestaw kolorystyczny wybrać. Pewnie w weekend wybiorę się jeszcze raz do innego Empiku, może jeszcze coś upoluję :D


Pozdrowienia i uściski dla Was!! A ja zmykam...tworzyć...

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wild Westies III - koniec

Udało mi się dobrnąć do końca. Mimo licznych pomyłek, o których wcześniej pisałam, jestem bardzo zadowolona z efekt końcowego. Na pierwszy rzut oka nie widać w ogóle, że są jakieś błędy. W sumie chyba wolę nawet takie prace z błędami, oczywiście umiejętnie zakamuflowanymi, przecież one nadają pracy indywidualnego tonu. Prawda?

Przeurocze psiaki, zrezygnowałam przy nich z backstitchy białą nitką, wydawało mi się to zbędne.

Najbardziej się cieszę, że twarz damulki, po dodaniu linii wygląda jak twarz :-P Baksticze nie pokrywały mi się z kolorami krzyżyków. Musiałam tu troszkę pokombinować, w rezultacie rysy twarzy ma bardziej spiczaste niż w oryginale. No i nieszczęsny kapelusz, którego nawet nie będę komentować...

Gdy zaczęłam haftować go ponad rok temu, miałam zamiar wyhaftować całą serię. Na razie muszę zrezygnować z tego pomysłu, bo do nowego mieszkanka ten obrazek mi w ogóle nie pasuje. A z tym na razie nie wiem co zrobię, musi znów odleżeć swoje w pudełku i poczekać na stosowny moment.

Rozpoczęłam pracę nad Alliums, ale na razie jest jeszcze zbyt mało, żeby go Wam pokazać.
Dziękuję Wam za serdeczne komentarze i pozdrawiam.

czwartek, 3 lipca 2014

Zakupki :)

Przesyłka z mulinkami i len w kropeczki do dwóch nowych przedsięwzięć własnie dotarły, a ja jeszcze siedzę nad damulką. Zostało mi jeszcze dosłownie tylko kilka niteczek, mam nadzieję, ze skończę ją do jutra. Dziś już nic przy niej nie uda mi się wyhaftować, bo zaraz zmykam do pracy.
Tylko się jeszcze pochwalę, co było w paczuszce:


Mulinki, w tym dwie metalizowane do obrazka Alliums, który można znaleźć w ostatnim numerze Twocs'a. Len będzie mi potrzebny do wyszycia pewnej pysznej, różowej słodkości. Do tego zamówiłam nawijarkę do mulin, mam nadzieję, że dzięki temu wynalazkowi uda mi się zaoszczędzić trochę czasu. Do tego dostałam mały gifcik od Haftixa w postaci pięknej mosiężnej klamerki.
Witam nowe obserwatorki, bardzo dziękuje za dodanie mnie do obserwowanych blogów i zachęcam do dalszego zaglądania. Pozdrawiam.

piątek, 27 czerwca 2014

Damulka z pieskami

Z powodu okresu urlopowego, dostawa z Haftixa może przyjść później niż zwykle. Aby skrócić sobie czas oczekiwania postanowiłam powrócić do haftu, który myślałam, że stanie się moim UFOkiem. Wild Westies, bo o nim mowa, zaczęłam haftować w maju ubiegłego roku, skończyłam w lipcu na tym etapie:


Przestałam go haftować z dwóch powodów. Po pierwsze zrobiłam błąd gdzieś na wysokości naszyjnika, którego mimo, kilku godzin spędzonych na poszukiwaniu go, nie mogłam odkryć dokładnie, w którym miejscu tkwi. Nadrobiłam przez to jeden rząd krzyżyków, który zaburzył mi kompletnie haftowanie ponad naszyjnikiem. Co z tego wyjdzie dowiem się po dodaniu backstitchy. Najbardziej mnie martwi jak wyjdzie twarz. I do tego muszę spruć jeszcze górne pióra w kapeluszu, chciałam wyhaftować wszystkie wg wzoru ale przez tą dodatkową linię krzyżyków, troszkę to przekombinowałam i w rezultacie poszły mi o wiele za wysoko.

A powód nr dwa, to źle wyliczyłam wielkość materiału, na górze i na dole nie ma prawie brzegów na oprawę. Została mi resztka aidy, a bardzo chciałam wyszyć ten wzór i tak jakoś na oko zmierzyłam, że się zmieści. Dopiero jak z wyszywaniem dotarłam do brzegów to się zorientowałam, że za mało mam zapasu, a pruć już nie chciałam bo obrazek prawie skończony. Praktycznie pozostały mi same backstitche, które wbiły gwóźdź do trumny, bo jest ich dużo, naprawdę dużo i to w kilku kolorach, czasami dwiema nitkami, czasami jedną. Poległam.

Solennie obiecuję sobie, że codziennie od teraz pobackstitchuję go chociaż trochę. Nie lubie mieć UFOków  w moim hafciarskim pudełku. Mam jeszcze jednego z o wiele dłuższą historią ale o nim innym razem.
Pozdrawiam Was gorąco.

środa, 25 czerwca 2014

Kartka z różyczkami

Tęsknię za haftem ale nadal cierpię na chroniczny brak czasu, cały czas związany ze zmianą pracy i miejsca zamieszkania. W dodatku w trakcie przeprowadzki zapomniałam wziąć moich zapasów tkaninowych, wzięłam tylko mulinki, nożyczki i trochę igieł, hehe. Dopiero w weekend pewnie podjadę po nie, a jeśli nie, to zamówiłam w Haftixie małe co nieco. Na razie i tak starcza mi czasu tylko na małe przedsięwzięcia. Skończenie tej karteczki zajęło mi... dwa tygodnie. Na szczęście niedługo nastanie lipiec, a w raz z nim sezon ogórkowy w pracy:-D

Wzorek pochodzi z Twocs'a nr chyba 217. Zmieniłam kolor backstichy liści, w oryginale był ciemno różowy.

środa, 18 czerwca 2014

Moja pierwsza publikacja

Jestem przeszczęśliwa i dumna jak paw. W Cross Sticher nr 280 ukazała się fotka z krótkim opisem mojego etui na telefon z pandą. To mój pierwszy email, który odważyłam się wysłać i od razu takie szczęście:D Jak tylko się dowiedziałam to od razu pobiegłam do Empiku go kupić.

Nie bedę pokazywać reszty zdjęć ze środka bo już Edyta, zrobiła to na swoim blogu. Zamiast tego wrzucę kilka fotek z Twocs'a, który zawitał dziś do mojej skrzynki:
Jak zwykle przesłodki króliczek Somebunny

 Alliums, to chyba kwiaty czosnku, przepiękne, kiedyś je wyhaftuję, będą idealnie pasować na łysej ścianie mojego nowego mieszkanka.

Różne fajne wzorki, z okazji narodzin dziecka

Ptaszki słodkie ale nie w moim stylu:

Przepyszny alfabet truskawkowy:

Łączka zapobiegająca przeciągom:

 Coś dla wielbicieli kotów:

I zapowiedź następnego numeru,

oraz gratisy dołączone do numeru. Tym razem to książeczka z wzorami kwiatów vintage oraz kartka do zrobienia tagów.

Pozdrawiam Was serdecznie, i zmykam do moich wyszywanek, po tak miłym dniu mam dziś na to wielką ochotę.