Nadszedł czas na drugą prezentację słoiczka. Mało niteczek, bo praca nad hafcikami prawie nie idzie do przodu. W chwilach wolnych od pracy biegam po lekarzach, bo coś mi nawala tarczyca, i biegam po bankach i deweloperach, bo mam w planach kupno ciasnego ale własnego M1, Na hafcenie czasu brak, z ledwością wyrobiłam się z przyozdobieniem słoika. Nie mam nawet czasu, żeby do Was zaglądać. Wybaczcie!! Obiecuję, że się poprawię niebawem.
czwartek, 19 lutego 2015
wtorek, 20 stycznia 2015
TUSAL 2015 - odsłona 1
Postanowiłam, że w tym roku i ja dołączę do Tusalowej zabawy, znanej większości z Was. Dla niewtajemniczonych, szczegóły TU. Mój słoiczek jeszcze nieprzyozdobiony, naprawdę nie zdążyłam się wyrobić do pierwszej prezentacji, na szczęście na ubranie słoiczka jest jeszcze miesiąc.
Tak się prezentuje na dzień dzisiejszy (tak, wiem, że mało nitek).
wtorek, 6 stycznia 2015
Podsumowanie 2014
Większość z Was zrobiła już swoje robótkowe podsumowanie ubiegłego roku, przyszła kolej na mnie. Może ilość i wielkość prac nie jest imponująca ale jestem bardzo zadowolona z tego co zrealizowałam w zeszłym roku. Myślę, że gdyby nie prowadzenie bloga tych prac byłoby jeszcze mniej. Jeśli chodzi o moje plany na rok 2015 to oczywiście pokrywają się z tym co zamieściłam na mojej Hafciarskiej Liście Życzeń, jednak nowy rok zaczęłam haftem nie zamieszczonym na ów liście, ale o tym w następnym poście.
Szczęśliwego Nowego Roku 2015!!
wtorek, 30 grudnia 2014
Porcja Świątecznych Serduszek
Nie zdążyłam zrobić im sesji zdjęciowej przed świętami, więc na spokojnie obfociłam je przed chwilą. Wzorki pochodzą z Cross Stitchera nr 247 z przeznaczeniem na filcowe pierniczki, ja wyszyłam swoje na aidzie, z tyłu podszyłam czerwonym filcem. Część z nich jest krzywa i nieforemna, bo zszywałam ręcznie, zapomniałam, że posiadam taki wynalazek jak maszyna do szycia. Dopiero przy trzecim sercu przypomniało mi się, że zakupiłam takową 1,5 roku temu, w sumie nie wiem po co, bo zasiadłam do niej tylko raz, no teraz drugi zszywając serca.
Przy okazji mam pytanie do osób, które tego typu serca robiły i zszywały na maszynie, jak je zszyć żeby były bardziej foremne? Gdzieś przeczytałam, żeby zostawić otworek przy zawieszce ale wtedy jak wywijałam i zszywałam na prawej stronie, to góra serca robiła się płaska i przypominała bardziej trójkąt niż serce. Za to nieestetyczne szycie ręczne można było łatwo zakamuflować pod kokardką. Natomiast kiedy zostawiałam otwór na dole, góra serca wychodziła ładna, brzuchata ale pomarszczona (co też zakryłam kokardką), niestety na dole widać moje ręczne szycie. W sumie to najlepiej wyszły te serca, które w całości zszywałam ręcznie, bo całe wyszły koślawe. Macie na to jakiś fajny sposób?
Następny post, będzie w nowym roku. Życzę wszystkim ciekawych, ambitnych planów i cierpliwości w ich realizacji. Do zobaczenia w przyszłym roku ;-)
środa, 24 grudnia 2014
Życzenia
Witajcie,
życzę wszystkim, którzy tu zajrzą,
zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech będą one okazją do zadumy, ale i radości z rodzinnego spotkania.
Niech przyniosą wytchnienie od codziennych zmagań i trosk.
Oby magia Wigilijnego Wieczoru przetrwała w nas jak najdłużej!
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Azure Tit - koniec
Witam Was wszystkich, wrzucam dziś pierwszego ukończonego ptaszka, czyli sikorkę lazurową. Dla porównania, poniżej zdjęcie sikorki w naturze.
Źródło: http://ibc.lynxeds.com/
Przy okazji, znalazłam bardzo ciekawą stronkę, gdzie bardzo szybko można dodać jakiś fajny efekt do zdjęcia albo ładnie je obramować. Nie dla mnie są te wszystkie zaawansowane, skomplikowane programy do obróbki zdjęć, jeśli ktoś nie radzi sobie z Photoshopami, Gimpami itp, to polecam zajrzeć TU.
środa, 17 grudnia 2014
Kartki Świąteczne bez krzyżyków
Niestety w tym roku nie mam czasu na przygotowanie haftowanych kartek. Kilka już poszło w świat, zostały mi dwie ale jeszcze cały czas powstają nowe. Zdjęcia oczywiście nie oddają kolorów, mimo, że robiłam przy dziennym świetle. Nie potrafię robić dobrych zdjęć, ehh.
Pierwszego niebieskiego ptaszorka już skończyłam, pewnie przed świętami nie zdążę kolejnego zacząć. Na razie przygotowuję ozdoby świąteczne, mam już wyhaftowanych kilka, muszę tylko pozszywać. Niestety zapomniałam z domu wziąć kabla od maszyny, więc będę musiała się uporać z tym ręcznie, a tak mi się nie chce i czasu ciągle brak.
Na koniec pochwalę się tartą jaką zrobiłam, była tak pyszna, że od niedzieli cały czas myślę, żeby zrobić następną. Robiłam ją według tego przepisu. Z tą tylko różnicą, że do masy budyniowej dodałam prawdziwej wanilii. Pychota :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













