Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kokardka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kokardka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2016

Kolejna kartka z ORCHIDEI

Cześć!

Czekam jeszcze na niteczki do trzeciego niebieskiego ptaszka, dlatego postanowiłam nie marnować czasu i wyszyć coś mega szybkiego. Mój wybór padł na karteczkę zakupioną jakiś czas temu w Kokardce. W porównaniu z innymi zestawami z tej serii, z którymi miałam do czynienia, ten zestaw nie miał podmalowanej kanwy, tylko zwykłą białą. I całe szczęście, bo haftowało się na prawdę przyjemnie. Hafcik bardzo ładnie wpasował się w ramkę, nie było żadnych przesunięć, jak to bywało z poprzednimi hafcikami.


Zamieniłam tylko białe kontury motyla na czarne. Haftując białą nitką za bardzo widać punkty gdzie jest wbijana igła. Motyl może i stracił na widoczności ale na estetyce na pewno nie. Z resztą sami oceńcie. Tu motyl jeszcze z białymi obwódkami, które częściowo zaczęłam już wypruwać.


A tu z czarnymi:

A Wy jak uważacie, która wersja lepsza?


poniedziałek, 30 maja 2016

Na wiosennej łące

Hejoo!

Dzisiaj, kolejna karteczka z zestawu Orchidea, którą można nabyć w Kokardce. Tym razem podmieniłam załączoną do zestawu nadrukowaną aidę na swoją zwykłą, białą i wiecie co, haftowało się o niebo lepiej. Wpadłam też na pomysł, że nadrukowaną aidę można odwrócić na drugą stronę i też będzie spoko. 

Podmianka aidy rozwiązała główne problemy, które napotkałam podczas wyszywania kartki komunijnej, a te mniejsze problemy, z racji tego, że już wiedziałam czego się spodziewać nie powodowały mojej irytacji. 

Oto gotowa karteczka, trochę wzór ucieka, z prawej strony powinien być podniesiony lekko do góry. Może w praniu cosik się wstąpiło. Ogólnie wyszło całkiem, całkiem :)


Weronika i Alojka, przepraszam jeśli Was zniechęciłam do tych zestawów. Po drugiej wyhaftowanej karteczce uważam, że jeśli się podmieni aidę, to można spróbować tych zestawów, bo efekt jest naprawdę miły dla oka:)

piątek, 29 kwietnia 2016

Jestem przygotowana na Komunię Św.

14 maja idę na Komunię do mojego siostrzeńca, w związku z tym powstała taka karteczka. Początkowo chciałam zrobić Pamiątkę Św. ale zdałam sobie sprawę, że mogę nie zdążyć, dlatego postawiłam na kartkę. Przeglądałam różne wzorki komunijne, niestety żaden nie skradł mi serca, dlatego zakupiłam w Kokardce gotowy zestaw do haftu. Te zestawiki od dawna mi się już podobały, dlatego kupiłam ich kilka, na różne okazje. Niestety po wyszyciu tego jednego mam mieszanie odczucia...
Ogólnie sam pomysł takich kartek uważam za bardzo fajny. Efekt końcowy też jak dla mnie jest super. Niestety podczas haftowania i wykończenia kartki napotkałam na kilka problemów. Zestaw przychodzi w takiej formie:


W środku znajdziemy:
* aidę Zwaigart 14 z nadrukowanym wzorem
* kartkę z wyciętym otworem
* schemat graficzny
* posortowaną mulinę DMC
* kopertę
* igłę
* zdjęcie gotowego haftu

Na pierwszy rzut oka zirytowałam się, bo kartka była nierówno docięta i krzywo złożona. Sprawdziłam dwa inne zestawy, które zakupiłam i niestety mają tak samo. To nierówne docięcie wygląda na zamierzone ale nie wygląda estetycznie i odnosi się wrażenie, że producent poskompił paska tekturki o szerokości 0,5cm. Krzywe złożenie ostatecznie można wyrównać nożyczkami ale wolałabym kartkę otrzymać po prostu niezłożoną.

Kolejna rzecz, która mnie zirytowała już podczas haftowania, to krzywo naniesiony wzór na kanwę, lewa strona była przesunięta względem prawej o 1,5 ściegu. Dlatego też lewą stronę haftowało się wyśmienicie, nie trzeba było patrzeć w ogóle do wzoru, niestety kolory na prawej stronie nie odpowiadały temu co aktualnie haftuję i się co chwila myliłam i musiałam poprawiać.

Po trzecie. Do wzorku były dwa schematy: krzyżykowy i do backstichów. Krzyżykowy był ok. Niestety narysowane kreski były tak grube, że ciężko było odczytać, w które miejsce tak na prawdę powinnam się wbić, więc musiałam haftować na czuja.

I po czwarte i najważniejsze! Nadrukowany wzorek nie chciał się sprać. Moczyłam go całą noc, wyprałam w Vanishu i wyblakł trochę ale nie sprał się do końca. Gdyby był prosto nadrukowany to krzyżyki by go zakryły i bym się nie czepiała ale niestety są prześwity ciemnych kresek i plam w miejscach gdzie haftowałam jaśniejszą nitką. Poza tym chciałam dodać trochę kunsztu temu hafcikowi i dodałam trochę złotej nitki, między innymi napis IHS nią wyszyłam, niestety musiałam spruć, bo czarne krechy spod niego prześwitywały. Jakże łatwiej by było gdyby dali po prostu zwykły biały kawałek materiału. Wcześniej miałam okazję haftować na kanwie z nadrukowanym wzorem ale było to z 15 lat temu. Tamte materiały były inne, może tusze też były, bo wtedy nie miałam problemu ze spraniem nadruku.

I na koniec jeszcze takie małe dwie przyczepki jedna co do koperty, bo takiej ładnej kartki nie wypada przecież dawać w zwykłej kopercie zakupionej na poczcie. A druga przyczepka do nieponumerowanych mulin, sporo ich zostało ale że nie miały numerków to wyrzuciłam, bo nie mam gdzie trzymać takich resztek. Szkoda, bo nie lubię marnotrawić rzeczy. Zostawiłam sobie tylko białą i czarną.

Podsumowując, chyba więcej na takie zestawy się nie zdecyduję, a szkoda bo wizualnie bardzo mi się podobają. Te które mam na pewno wyszyję na zwykłej białej aidzie.

Widziałam, że dużo dziewczyn pokazywało te zestawy na swoich blogach, jestem ciekawa jak Wam się je haftowało? 

Gotowa karteczka:


Życzę Wszystkim udanego majowego weekendu, mam nadzieję, że u każdego na niebie będzie świecić ładnie słoneczko:) Gdzieś się wybieracie? Ja się wybieram na jeden dzień pozwiedzać troszkę Toruń. Pozdrawiam :)